KOMPAS ArtStudio dzisiaj jest 23 stycznia 2018
Nyatri

Marketingowy Kociołek

20 maja 2011, Justyna Muszyńska

Marketing jest jak wrzący kocioł, do którego wrzucasz różne składniki, np.: Facebook, WWW, SIW, PR, mieszasz je ze sobą i podgrzewasz kampaniami reklamowymi.

Marketingowy Kociołek

Kto trzyma łyżkę ten ma władzę!

Jeśli masz doświadczenie, to wiesz – jakich składników użyć, w jakich proporcjach i w którym momencie wrzucić je do marketingowego kotła. Jeśli robisz to poraz pierwszy potrzebujesz przepisu, czyli strategii marketingowej.
Aby wyszedł Ci dobry marketing, musisz mieć dobrą strategię marketingową. Jeśli czujesz, że Twojej potrawie czegoś brakuje, jest mdła lub zbyt pikantna to dorzucasz do niej nowe składniki: szczyptę marketingu szeptanego, czy akcję charytatywną. Mieszasz, kosztujesz, coś dorzucasz i znowu mieszasz, kosztujesz itd. Musisz stale monitorować swój marketing i dokonywać w nim zmian, aby był jeszcze bardziej skuteczny.

Rozmiar kotła zależy od Twojego budżetu marketingowego.

Jeśli dysponujesz wysokim budżetem marketingowym to możesz użyć dużego kotła i wrzucić do niego sporo składników. Jeśli Twój budżet jest mały, użyjesz małego kociołka i trzykrotnie zastanowisz się nad tym co do niego wrzucić i w jakich ilościach. I pamiętaj, że z małej ilości składników też można przyrządzić wykwintne danie!

Marketingowy kociołek musi być stale podgrzewany, żeby był smaczny i skuteczny.

Możesz podgrzewać go kampaniami reklamowymi, nowymi promocjami, pomysłowymi mailingami. Tu ważna jest Twoja kreatywność, czujność i entuzjazm.
Przygasły marketing jest jak zimna zupa – już nie ma intensywnego smaku, już nie jest skuteczny i nie przynosi zysków. Trzeba go podgrzać albo ugotować nowe danie i pilnować, aby nie zgasł ogień pod marketingowym kociołkiem.


Powered by WordPress