18 października 2010, Justyna Muszyńska
Anegdota pt. “Kapcie”
“Normalne” dziecko zakłada kapcie maksymalnie w 5 minut. U dziecka z ADHD trwa to kilka razy dłużej, jeśli wyda mu się nieprecyzyjne polecenie.
6-letni ADHD-owiec ma ubrać kapcie, więc dorosły wydaje mu polecenie: Ubierz kapcie.
ADHD-owiec ubiera kapcie swojego taty i człapie w nich zadowolony (bo przecież ubrał kapcie!)
Dorosły precyzuje polecenie: Weź swoje kapcie!
ADHD-owiec bierze do ręki swoje kapcie (ale ich nie nakłada).
Dorosły (już pomału traci cierpliwość) powtarza: Ubierz swoje kapcie.
ADHD-owiec (z uśmiechem na twarzy) nakłada swoje kapcie na … swoje ręce.
Dorosły w końcu wydaje precyzyjne polecenie: Nałóż swoje kapcie na swoje stopy!
ADHD-owiec w końcu ma na nogach kapcie, a dorosły potrzebuje 10 minut, żeby ochłonąć …
13 października 2010, Justyna Muszyńska
Zacznę od Białego Tygrysa – książce o prawdziwych Indiach. Skrajnej biedzie na wioskach, pozornego przepychu w miastach. O człowieku, który z uczciwego i pracowitego chłopca, urodzonego w ciemnym sercu Indii, stał się pełnym determinacji zabójcą.
Biały Tygrys, Aravind Adiga
Biały Tygrys to człowiek, który, aby żyć normalnie musiał zabić i okraść swojego Pana, skorumpować urzędników i policjantów oraz żyć z przeświadczeniem, że przez niego zginęła jego kilkunastoosobowa rodzina. Ale dzięki temu stał się prężnie rozwijającym przedsiębiorcą w Indiach.
To jest przerażające, że lśniące przepychem wieżowce w Delhi kryją w swoich piwnicach ludzi, żyjących na marginesie życia. Służących, którzy spełniają wszystkie rozkazy swoich panów (nawet przyznają się do zabójstwa, którego nie popełnili).
Książka jest wstrząsająca i jeśli ktoś narzeka na kraj, w którym żyje to niech przeczyta Białego Tygrysa i dowie się w jakich skrajnościach mogą żyć ludzie.
P.S. Gdy kończyłam czytać tą książkę, u nas w Polsce trwały właśnie wybory prezydenckie i pomyślałam sobie, że cieszę się, że żyję w Polsce. Nieważne czy prezydentem zostanie Kaczyński czy Komorowski to i tak jest dobrze, że żyję w tym kraju.
26 maja 2010, Justyna Muszyńska
Miniony weekend pełen był napięcia i niepewności. Gdy w sobotę woda przerwała worki z piaskiem i wdarła się na Kozanów, na naszym osiedlu (które jest niedaleko Kozanowa) został wyłączony prąd i ludzie wpadli w panikę. Sąsiedzi wychodzili na balkony, po ulicach zaczęli biegać zaniepokojeni ludzie.
W rezultacie okazało się, że woda zatrzymała się na Kozanowie i nasze osiedle było bezpieczne.
Dopiero następnego dnia poszliśmy na Kozanów zobaczyć skutki powodzi, które miały mniejszy zasięg niż w 1997 roku, ale były równie tragiczne dla mieszkańców Kozanowa.
Poniżej kilka zdjęć z zalanego Kozanowa:

Nowy blok wybudowany w miejscu, które było zalane w 1997 roku ...

Mieszkańcy Kozanowa mogli liczyć na pomoc strażaków, policjantów i żołnierzy

Niektórzy nie zdążyli przestawić swoich samochodów w wyżej położone miejsca

Zalany bus
(więcej…)
23 stycznia 2010, Justyna Muszyńska
Kalendarz biurkowy na 2010 rok
W tym roku, dla naszych klientów przygotowaliśmy drobny upominek Noworoczny w postaci kalendarza biurkowego na 2010 rok:

Kalendarz jest trochę nietypowy, ponieważ ma niestandardowe kalendarium oraz tzw.: “złote myśli” na każdy miesiąc, pochodzące z moich ulubionych książek: “Zarządzanie czasem”, Brian Tracy oraz “7 nawyków skutecznego działania”, Stephen R. Covey.
(więcej…)
31 grudnia 2009, Justyna Muszyńska
Wszystkim naszym klientom, współpracownikom i partnerom biznesowym życzymy wszystkiego co najlepsze w Nowym 2010 Roku.

Tradycyjnie grudzień minął nam na projektowaniu elektronicznych kartek świątecznych. Niektóre z nich były humorystyczne, inne poważne i bardzo oficjalne.
Oto niektóre z nich:

(więcej…)
30 listopada 2009, Justyna Muszyńska
Zdjęcia, które zrobiłam podczas tegorocznego koncertu U2 w Chorzowie, zostały opublikowane w Visual Communication, w numerze 09/2009.
Visual Communication to magazyn przeznaczony dla sektora komunikacji zewnętrznej, a wydanie 09/2009 poświęcone jest Eventom, jakie miały miejsce w 2009 roku.

(więcej…)
30 października 2009, Justyna Muszyńska
8 sierpnia 2009, Justyna Muszyńska

Na ten koncert czekaliśmy 4 lata. Trudno jest opisać słowami, jak niesamowity był to koncert. Takie chwile na zawsze pozostają w sercu. Głos Bono słyszałam jeszcze wiele godzin po koncercie, gdy o 3.30 dotarliśmy do Wrocławia, słowa: Only love, only love can leave such a mark. Magnificent rozbrzmiewały w mojej głowie z taką mocą jak te na koncercie.
“Pająk”, który usiadł na płycie stadionu budził zaskoczenie i podziw:


Tym razem, flaga, którą stworzyliśmy na piosence New Year’s Day otaczała cały stadion i była jakby wyraźniejsza niż cztery lata temu. Pewnie dlatego, że więcej osób przyniosło ze sobą białe lub czerwone koszulki, kartki, flagi.



A teraz czekamy najbliższe 4 lata na kolejny koncert U2 w Chorzowie